Oferta dla firm

Rejestracja

Jesteś tutaj pierwszy raz? Uczestniczyłaś/eś w naszych koloniach/obozach - Zarejestruj się!

Logowanie

(dla zarejestrowanych użytkowników)
ODWAŻMY SIĘ POMAGAĆ
04.02.2008.

Kochani Koloniści!


    Nasze forum powolutku, małymi kroczkami nabiera coraz więcej kolorów. Jest bogatsze o Wasze osobowości, a przecież na tym polega cały urok wypowiadania się na łamach klubu kolonistów :). Dzisiaj jednak nie mam zamiaru mówić ani o koloniach, ani o forum. Poświęcam ten artykuł Waszym otwartym, młodym umysłom.

    „Odważmy się pomagać”... co to w ogóle znaczy? Jak można mówić o odwadze, gdy mama prosi o pomoc w nakryciu stołu albo nauczycielka o przyniesienie kredy? Prawda, nie ma w tym zbyt wiele heroizmu, chyba że zastawa ma 300 lat, natomiast kreda akurat skończyła się w dyżurce, a nauczycielka ma (jak zwykle) zły dzień. Ale pomyślmy teraz trochę szerzej...



 

   

    Jesteśmy ludźmi - aktywni, kreatywni, zdrowi i na swój sposób uzdolnieni. Możemy z dumą mówić, że jesteśmy na wysokim poziomie, uspołecznieni i pełni kultury. A teraz kilka „historii zebranych”...

  • Kobieta w autobusie, może około 30 roku życia, wsiada obładowana siatkami pełnymi zakupów. Nikt nie ustępuje jej miejsca, bo przecież babcia to z niej nie jest. Nie może złapać żadnej poręczy, bo ręce ma zajęte i obciążone, więc przy pierwszym lepszym hamowaniu wypada jej z rąk reklamówka pełna pomarańczy i innych produktów. Nikt się nie rusza, nie podnosi, każdy ślepo wpatrzony w jakikolwiek punkt, ze słuchawkami na uszach, z komórką w ręce, nikt nie odważy się podejść i po prostu pomóc zebrać owoce...

  • Znana każdemu historia. Na chodniku, pod ławką w parku śpi sobie śmierdzący facio. Jedzie od niego alkoholem, a może po prostu starym, zmęczonym brudem. Bez wątpienia jest bezdomny. Nikt nie podchodzi, każdy po prostu przechodzi bokiem.. Nikt nawet nie zwrócił uwagi, że wokół jego głowy jest ciemnoczerwony ślad. Gdy pogotowie zechciało przyjechać po dwóch telefonach i godzinie oczekiwania okazało się, że mężczyzna leżał bez pomocy kilka godzin...

  • Idąc po schodach obładowana w walizki dziewczyna w wysokich szpilkach wywraca się na lodzie. Ludzie ją mijają, idą w tym samym kierunku. Nikt nie pomógł jej ani wstać, ani choć kawałek drogi nieść jeden z bagaży.

     

    Dlaczego??? Skąd w nas taka dziwna blokada i łatwość do usprawiedliwiania naszego zachowania? Bo się spieszę, bo nie mam czasu, bo zaraz zwieje mi autobus, bo nie mam siły i boli mnie kręgosłup, bo muszę pilnie odpisać na sms'a, bo facet na pewno mnie uderzy... Czy jesteśmy tchórzami? Nikogo nie oceniam, sama zderzam się z takimi sytuacjami w życiu. Każdy z nas może sobie samemu odpowiedzieć na to pytanie, ale czy nie warto się nad tym przez chwilę zastanowić? Nad tymi malutkimi, prozaicznymi detalami dnia codziennego? Coelho zawsze mówił, że krocząc przez życie napotykamy na swojej drodze wyzwania zakamuflowane pod postacią zwykłych rzeczy, tj. mijana osoba, kwadrans w autobusie, spacer po parku. Czy udzielona pomoc nie jest właśnie stawieniem czoła strachowi przed... no właśnie, przed czym???

 weź udział w dyskusji na forum: ważne sprawy -> odważmy się pomagać

    Wielu z nas chciałoby pomagać, robić coś więcej w życiu, nie tylko szablonowo przeżywać kolejne dni. Jednak nie zawsze wiemy jak. Jako młodzi ludzi na pewno nie raz słyszeliście o wolontariacie. Ale czy zdajecie sobie sprawę, że wolontariusz to nie tylko osoba zbierająca pieniądze do puszki? Są bardzo różne rodzaje wolontariatu, można pomagać w szpitalu na oddziale dziecięcym, w schronisku, starszym osobom, w organizacjach charytatywnych, może nawet w szkole i wielu innych miejscach. Łatwo je odszukacie w internecie.

    A może ktoś z Was szuka jakiegoś aktywniejszego sposobu pomagania? Może jesteście uzdolnieni, potraficie malować, rysować, rzeźbić, może śpiewać, tańczyć, recytować?? Może chcecie pomóc poprzez swoje twórcze działanie? Chętnych do udziału w nieoficjalnym jeszcze przedsięwzięciu artystycznym zapraszam do zgłoszenia się na mojego mejla: m.litwinow@adv-travel.pl

    Dajcie sobie chwilę. Jest w Was większa siła, motywacja i kreatywność niż w dorosłych ludziach. Otwórzcie te Wasze naszpikowane pomysłami umysły i pomyślcie – co można zrobić, by dla kogoś, komu nie jest łatwo, świat stał się lepszym???

Przy okazji: klikajcie dla potrzebujących! Choćby raz dziennie wejdźcie na nasze forum: ważne sprawy -> klikajmy dla potrzebujących

 

- Monika

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

© 2010 Klub Adventure